Ten przepis docenią zwłaszcza nasi domorośli domownicy:)).
Parówki śląskie obtulone pysznym, chrupiącym, drożdżowym ciastem. Nie trzeba być geniuszem, aby wyczarować takie frykasy. Odrobina mąki, kilka parówek, niewiele pracy, a po parówkowej kolacji pozostanie mgliste wspomnienie. Taką smaczną przekąskę możemy zabrać ze sobą do szkoły lub pracy. To również sycąca i zdrowa propozycja urozmaicenia dziecięcego menu.
- 5 parówek
- 60 dkg mąki pszennej
- 2,5 dkg drożdży
- 100 ml mleka
- 70 g margaryny
- 1 łyżeczka soli
- niecała łyżeczka cukru
- szczypta pieprzu ziołowego
- 1 jajko
- Drożdże rozpuszczamy w letnim mleku i łączymy z mąką, jajkiem, rozpuszczoną margaryną i przyprawami.
- Wyrabiamy luźne ciasto.
- Odstawiamy na 20 minut do wyrośnięcia.
- Ciasto przesypujemy lekko mąką i wałkujemy na prostokątny placek.
- Każdą parówkę obwijamy ciastem drożdżowym i kroimy na małe kawałki.
- Każdy kawałek smarujemy rozmieszanym jajkiem.
- Paszteciki układamy na wysmarowaną tłuszczem blaszkę i pieczemy 20 minut w temp. 180 stopni.
8 komentarze:
Robię podobne, ale do środka daję jeszcze ser i nie kroję na kawałeczki. Uwielbiam takie kolacje :)
Są nie tylko łatwe w przygotowaniu ale i bardzo smaczne i sycące :) a takich smakołyków trudno jest nie lubić!
fajne przekaski:)
Spróbuje zrobić takie z samymi pieczarkami i żółtym serem, takie połączenie tosta i krokieta.
To dopiero będzie Smakołyk :)))
I taką kolację zrobię w tym tygodniu:)
I słusznie, u mnie też zapowiada się powtórka:))
mam jedno pytanie: ile należy dodać mąki? nie mogę znaleźć tej informacji..
Ok. 60 dkg mąki pszennej, poprawiłam i dziękuję.
Prześlij komentarz